Śnieżnik - Dwa dni
MASYW ŚNIEŻNIKA
DWA DNI - ZWIEDZANIE + TRIP
Chodzi o to aby wejść na Śnieżnik (1423), efektem ubocznym tego przedsięwzięcia będzie zwiedzenie Starej Kopalni Uranu oraz Jaskini Niedźwiedzia.
Cały plan podzielony na dwa dni:
Dzień pierwszy - zwiedzamy kopalnie, zwiedzamy jaskinie, dreptamy do schroniska, wchodzimy na Śnieżnik, schodzimy do schroniska, browar i do spania.
Dzień drugi - zbieramy graty i dreptamy przez góry niekoniecznie najszybszym szlakiem, docieramy do auta i wracamy.
Zaczynamy od zwiedzania bo to pozwoli nam być trochę później na miejscu, nie będzie potrzeby wyjazdu o jakiś ekstremalnych godzinach. Musimy dotrzeć do miejscowości Biała Woda, niedaleko Lądka Zdrój (tam chyba był Marian Paździoch). Trasa z Poznania liczy 310 km, a Google twierdzi że można to przejechać w 3 godziny i 30 minut. Do miejsca docelowego musimy dotrzeć najpóźniej o jedenastej. Przeliczenie trasy zostawiam kierowcy ;-)
Dzień pierwszy:
Zakładam że do kopalni dotrzemy przed południem. W zależności od miejsca w którym zostawimy auto do kopalni mamy maksymalnie godzinę drogi.
Link do mapy: KLIK!
Profil wysokości jest tak nudny, że żal to pokazywać. Na pocieszenie powiem tyle, że kolejne będą ciekawsze :-)
Startujemy, po lewej ręce zostawiamy Janową Górę (842), po 1,5 km docieramy do pipidówy o tej samej nazwie co góra - generalnie kompletnie nic tam nie ma. Droga prowadzi nas dalej, teraz już przez las. Po przejściu 2,5 km trasy docieramy do Starej Kopalni Uranu w Kłetnie.
Oficjalna strona kopalni znajduje się TUTAJ. Bilet normalny 28 zł, bilet ulgowy 22 zł. Zwiedzanie z przewodnikiem, czas zwiedzania około 45 minut.
Bilety trzeba kupić wcześniej aby wstrzelić się w godziny zwiedzania. Zakładając, że to sobota zwiedzanie możemy zacząć o godzinie 12:30 - przed wyjazdem koniecznie należy ten termin sprawdzić. Z dostępnością biletów nie ma większych problemów.
Tym sposobem o 13:15 powinniśmy zakończyć podziwianie kopalni. Podczas oczekiwania aż komuś wyrośnie trzecie oko od promieniowania startujemy dalej w kierunku Jaskini Niedźwiedzia.
W drodze do jaskini mijamy Hałdę Kopalni Uranu i po przejściu 3,5 km docieramy do Geologicznego Muzeum Ziemi. Idąc dalej wchodzimy na szlak. Od teraz wędrujemy szlakiem żółtym, aż do schroniska. Po wejściu na szlak mijamy coś na wzór kamieniołomu, obok mamy jeszcze trzy jaskinie - na ile ciekawe okaże się na miejscu.
Po przejściu około 4,5 km docieramy do Jaskini Niedźwiedzia.
Z kopalni do jaskini jest 2,2 km pod górkę. Zakładając, że wystartowaliśmy z kopalni 13:30 do jaskini powinniśmy na pełnym luzie dotrzeć po 14stej. Godzina przybycia jest dość ważna, ale o tym za chwilę.
Oficjalna strona jaskini znajduje się TUTAJ. Bilet normalny to 35 zł, ulgowy 30 zł. Zwiedzanie z przewodnikiem, czas zwiedzania to około 45 minut - czyli podobnie jak w kopalni.
Do jaskini KONIECZNIE trzeba kupić bilet sporo wcześniej (około 14 dni powinno wystarczyć), musimy się wstrzelić w godzinę wejścia, czyli 14:30 - 14:50. W zależności od daty (nawet jeżeli sprawdzać tylko soboty), godziny wejścia się nieco różnią, więc istotne jest aby to dograć wcześniej.
Z jaskini do schroniska mamy maksymalnie dwie godziny drogi, musimy przejść tylko 3,6 km więc liczę to ze sporym zapasem oczywiście uwzględniając ewentualne postoje które najczęściej i tak są zbędne ;-)
Idziemy więc dalej szlakiem żółtym który pod górę prowadzi nas do Przełęczy Śnieżnika, od tego punktu do schroniska mamy równo 1 km.
Schronisko na Śnieżniku:
Strona schroniska znajduje się TUTAJ. Do wyboru pokoje 2,3,4 osobowe i tak dalej. Przykładowa cena za czwórkę to 50 zł od głowy. Jest tam nawet coś co nazywają apartamentem za 100 zł od głowy ;-)
WAŻNA informacja odnośnie schroniska:
Wędrując po górach trzeba czasami ugasić pragnienie. Pełnoletni turyści mogą sięgnąć w tym celu po piwo. W naszym schronisku oferujemy doskonałe czeskie piwo "Opat" warzone w browarze Brumov.
Znaczy się bufet jest - czynny od 8:00 do 20:00.
Po przechyleniu piwa zostaje nam jeszcze wejście na Śnieżnik. Założenie jest takie, że w schronisku nocujemy więc zostawiamy część gratów, lub nie, i zabieramy się za zdobycie góry znajdującej się dokładnie na granicy z Czechami.
Na Śnieżnik mamy ledwo 2 kilometry. Najkrótsza trasa to szlak zielony, niestety zamknięty więc musimy nieco nadrzucić drogi.
Link do mapy: KLIK!
Profil wysokości sobie odpuszczę, jest pod górkę i tyle. Startujemy ze schroniska, wchodzimy na szlak... wielokolorowy i odbijamy na czerwony szlak graniczny. Po prawej mijamy skały i prostą drogą docieramy do Śnieżnika.
Na szczycie punkt widokowy:
Co ciekawe w pobliżu budują wieże, dali radę zrobić mniej-więcej tyle:
Z góry schodzimy dokładnie tak jak wchodziliśmy... tylko odwrotnie więc idziemy tak żeby było z górki. Co by się nie działo w schronisku lądujemy maksymalnie o godzinie 20stej.
Dzień drugi:
Dość głupot! Idziemy w góry! Z uwagi na fakt, że dzień wcześniej zrobiliśmy ledwo 10 km, to na drugi dzień zrobimy kilometrów 18,8. Możemy kroczyć spokojnie bo w 8 godzin damy radę to przejść kulając po drodze kasztana.
Link do mapy: KLIK!
Jak widać tragedii nie ma, trochę z górki, a trochę nie. Nie jest to jakoś szczególnie poszatkowane więc trasa na spokojnie
Startujemy ze schroniska szlakiem którym przybyliśmy. Kilometr dalej skręcamy w lewo na szlak zielony, ten kilometr to jedyny wspólny odcinek drogi z dnia wcześniejszego. Po niecałych 4 km szlak ostro skręca a my widzimy szczyt Smrekowiec (1123). Po 8,5 km wędrówki szlakiem zielonym docieramy do cywilizacji, czyli miejscowości Międzygórze.
Przechodząc przez Międzygórze mijamy trochę jadłodajni i sklepów, więc z pewnością uda się zrobić jakieś zapasy. Trasa przez mieścinę wynosi około 2 km..
Uparcie trzymamy się szlaku zielonego i dzięki temu trafiamy na Wodospad Wilczki:
Wstęp bezpłatny, dojście możliwe jest nowym deptakiem z historycznego centrum miejscowości lub schodkami z parkingu przy wjeździe do Międzygórza.
Po zwiedzeniu wodospadu wracamy na szlak, aby po przejściu ledwo kilometra trafić na kolejną ciekawostkę.
Zapora wodna:
Wstęp bezpłatny z czego chętnie korzystamy. Zaporę mamy dokładnie na szlaku, więc nie ma konieczności zbaczania z trasy.
Wędrujemy dalej szlakiem zielonym i po 12 km od startu docieramy do schroniska Na Iglicznej, obok mamy punkt widokowy i sanktuarium.
Z tego punktu do celu pozostaje nam niecałe 7 km. Kilkaset metrów dalej schodzimy z drogi prowadzącej do schroniska i kierujemy się w prawo nadal trzymając się szlaku zielonego. 5 km przed końcem trasy wchodzimy na szczyt Lesieniec (868), schodząc ze szczytu mijamy niewielką kapliczkę i wdrapujemy się na kolejny szczyt Jaworowa Kopa (1138).
Na szczycie skręcamy w lewo i trasa prowadzi nas na górę Czarna Góra (1205), zdobycie jej nie sprawi nam problemu bo jesteśmy już dość wysoko więc czeka nas tylko krótkie podejście. Po drodze na szczyt czekają na nas dwa punkty widokowe.
Na Czarnej Górze znajduje się wieża widokowa.
W bardzo bliskiej odległości od wieży, jakieś 150 metrów, znajduje się wyciąg narciarski z punktem widokowym.
Do mety zostało nam 2 km, a trasa prowadzi już tylko w dół.














